Historia - honda silniki - Ogrzewanie podłogowe - sklep dla dzieci - harmonijka - oscypki - pozycjonowanie - pisanie prac - gry online - Przedłużanie włosów - tłumaczenia - Długopisy reklamowe - bejce lakiery kleje do drewna - Śląskie Forum Rowerowe - Marcin

31.07.2010.
Nowości
Popularne
Statystyka
Użytkownicy: 20
Nowości: 46
Linki: 19
Ostatnie komentarze
Start
 
Zapowiedź - Aion: The Tower of Eternity PDF Drukuj Email
Wpisał: Hacker   
08.07.2006.

Autor zapowiedzie: Wojtek „Malacar” Gatys

Kolejne Electronic Entertainment Expo, kolejne MMORPG-i na horyzoncie. Póki co, chcielibyśmy zobaczyć w działaniu te ogłoszone w roku 2005, a czasem nawet w 2004, ale co tam – 2006 to zupełnie nowe, przełomowe produkcje, które na pewno pokonają World of Warcraft. Yeah, right, już widzę jak marketingowcy Blizzarda drżą i szukają nowej roboty. Powiedzmy sobie szczerze – nowy król MMORPG (o ile w ogóle pojawi się w najbliższych latach) będzie musiał charakteryzować się czymś naprawdę szczególnym.

Póki co, nie wydaje mi się, żeby wspomniany scenariusz (tzn. jakiekolwiek zagrożenie dla World of Warcraft) miał się spełnić, ale nie można nie doceniać dalekowschodnich MMORPG-ów. Powstają od lat, wciąż grają w nie setki tysięcy graczy, a w Korei zyskały niemal status kultowy. Póki co RF Online czy wcześniej Lineage: Bloodpledge – nieliczne koreańskie MMORPG-i, które trafiły na zachód – nie zrobiły tu wielkiej kariery (no dobra, dobra – jest Guild Wars), ale kto wie? Może nowa produkcja NC Softu zdoła się przebić? Jej tytuł to Aion: The Tower of Eternity.


Rycerz, który mówi Ni, ukryty w żywopłocie?

Choć jeszcze tym razem nie udało się zerwać z szablonem i świat gry będzie typową kreacją fantasy, przynajmniej wyglądać będzie świetnie. Piękne, zielone łąki i wzgórza, rewelacyjnie wyglądająca woda i roślinność jak z obrazka wycięta... z czym Wam się to kojarzy? Mnie od razu z Far Cry’em i silnikiem CryEngine. Jeśli ktoś miał podobne skojarzenie, to bingo! Aion oparty będzie o enginie graficznym stworzony przez CryTek, co oznacza, że będzie najlepiej wyglądającym MMORPG-iem wszech czasów. Czy najlepszym – to już inna sprawa. W każdym razie możemy spodziewać się niesamowicie zaprojektowanych lasów i pieczar, podmokłych terenów i świetnie wyglądających rzek, których sforsowanie będzie się wiązało z zagrożeniem porwania przez zdradliwe prądy. Graficy nie żartują – wyposażenie, a szczególnie pancerze poszczególnych postaci będą bogato zdobione, na modłę dalekowschodnią. Pojawią się też zaawansowane efekty pogodowe, które będą wpływały na samą rozgrywkę – na przykład stosowanie ataków ogniowych będzie mniej efektywne, jeśli użyjemy ich w rzęsiście padającym deszczu. W takim przypadku najlepiej stosować zaklęcia wody. Proste, ale jakże sympatyczne, prawda?

Jak ujawnił Joohyung Jang, szef projektu Aion, nie tylko grafika będzie odróżniać produkcję NC Softu od reszty MMORPG-ów. Producenci zamierzają wprowadzić zupełnie przełomową opcję „fabuły kreowanej przez graczy” – nareszcie zerwiemy z ustawionymi na sztywno questami i zadaniami kreowanymi przez mistrzów gry (no, może nie do końca). W każdym razie, wedle zapowiedzi koreańskiego eksperta, każde działanie gracza odciśnie swoje piętno na świecie Aion. Pokonanie potężnego bossa czy wykonanie szczególnie skomplikowanego questu spowoduje zmiany w świecie gry, a nawet w wizerunku graficznym poszczególnych krain. Do miejsca zgonu złowrogiego tyrana będzie można urządzać pamiątkowe pielgrzymki i czcić graczy, którzy doprowadzili do jego upadku. Nareszcie bohaterowie, którzy wsławią się szczególnie – no właśnie – bohaterskim czynem – będą chwaleni przez całą społeczność. To chyba lepsze, niż najlepszy mieczy oburęczny (+3 na bagnach).

Znajdzie się też miejsce dla iście epickiej walki dobra ze złem i to nie na jakichśtam arenach czy w pojedynkach PvP. Każdy, kto kupi Aion i opłaci subskrypcję, będzie mógł stanąć po stronie aniołów lub demonów. W grze pojawi się też trzecia frakcja – smoki, która będzie jednak kontrolowana tylko i wyłącznie przez komputer. Efektownie się nazywające starcia – anioły kontra demony – toczyć się będą na ogromną skalę i na przepięknych równinach krainy Aion. Co więcej, skutki tych bitew będą widoczne gołym okiem – granice wpływów demonów i aniołów będą zmienne, a przynależność poszczególnych terenów charakteryzować się będzie bądź to zieloną trawą i błękitnym niebem, bądź to złowrogimi, ciemnymi chmurami, błyskawicami i spaloną ziemią. Chyba nie muszę tłumaczyć, której frakcji odpowiada który rodzaj terenu.


Dziwne rośliny... to zawsze oznacza kłopoty!

Do tej pory producenci ujawnili cztery główne klasy postaci – mamy więc maga (niespodzianka!), rangera (po polsku – pioniera, leśnika albo strażnika, powiedzmy, że tłumaczenie pozostawię w trybie „niepotrzebne skreślić”), wojownika (niespodzianka!) lub zielarza (ale takiego, który leczy, a nie zioło pali – swoją drogą ta postać zapewne będzie się cieszyła ogrooomnym powodzeniem). W sumie w końcowym produkcie ma być dostępnych osiem klas postaci.

Aby nie odstawać zbytnio od World of Warcraft, subskrybenci Aiona będą mogli wzbić się w powietrze – zarówno anioły, jak i demony wyposażone są w skrzydła i mogą przemieszczać się w przestworzach. Niestety, podobnie jak w przypadku swojego wielkiego konkurenta, również w Aionie ścieżki lotu są ustalone na sztywno i nie można sobie zwyczajnie fruwać na anielskich skrzydłach – aby je rozwinąć trzeba wybrać punkt docelowy i po prostu przyglądać się sekwencji lotu. Producenci zastanawiają się, czy w trakcie procesu produkcji nie wprowadzą jeszcze jakichś zmian do umiejętności latania (w końcu wypadałoby zaimplementować coś nowego), ale na dziś w przestworzach będziemy cokolwiek ograniczeni.

NC Soft zapowiada, że w grze wykorzystane zostaną naprawdę zaawansowane procedury sztucznej inteligencji. Co więcej, nie tylko pojedynczy przeciwnicy charakteryzować się będą cybernetyczną inteligencją, ale wprowadzony zostanie również element zachowania tłumu. Przykładowo, złośliwi orkowie niemal zawsze atakują całą hordą, a każdy z nich posiada własne zadania w grupie. Aby nasz przykładowy wojownik mógł sobie z nimi skutecznie poradzić, będzie musiał się nieźle natrudzić i skorzystać ze specjalnych zdolności – w prezentowanym dotąd demie Aion mieliśmy na przykład okazję zobaczyć potężny okrzyk wojownika, który ogłusza wrogów i naprawdę efektowny ruch, w którym wpada on w bitewny szał i obracając mieczem, szarżuje w sam środek grupy wrogów. Dość powiedzieć, że ręce i nogi fruwały z wyjątkową gracją.

Czasami nie trzeba będzie polegać tylko na sile mięśni, ale na sprycie (to zapewne zadanie dla zielarza). Po co się męczyć i narażać własną skórę w niebezpiecznej wiosce goblinów? Aby pokonać wrogów, wystarczy wspiąć się na wulkaniczną górę, odnaleźć drzemiącego w jej trzewiach smoka, obudzić go i ze spokojem oglądać, jak goblinki się grillują. Ale co to? Smok powraca do swojej pieczary, aby zemścić się na tym, kto zbudził go ze spokojnego snu? Czas brać nogi za pas!

I na koniec jeszcze jedna ciekawa opcja – otóż wszystkie nasze poczynania będą przez cały czas rejestrowane na serwerach Aion. W każdej chwili będziemy mogli sięgnąć do magicznego dziennika i obejrzeć zapis przygód – co robiliśmy danego dnia, w danej minucie. Daje to graczom możliwość przeżycia szczególnie bohaterskich przygód jeszcze raz, a ich rodzinom – możliwość bycia zanudzonym po świątecznym obiedzie. „Widzicie? To właśnie tutaj pokonałem tego ognistego demona, który był siedemnastolatką z Luksemburga... Co, musicie już iść bo leci powtórka Samych Swoich?”. Takie nagranie może być też wykorzystane w przypadku oszustw czy sytuacji spornych. Sympatyczne.


Więcej dziwnych roślin... a nie, to zwykłe kwiatki.

No to jak? Przebije się ten nasz koreański MMORPG na europejskim rynku? Będzie konkurencją dla World of Warcraft? Ja mówię, że nie. NC Soft rzeczywiście zjedli zęby na tego typu produkcjach, ale wydaje mi się, że Aion osiągnie sukces tylko na rynku koreańskim, dla którego – powiedzmy szczerze – jest tworzony. Mieszkańcy krajów dalekowschodnich, dla których MMORPG-i są niemal religią i którym poświęcają oni mnóstwo czasu, oczekują pięknej grafiki i... więcej tego samego. Aby pokonać World of Warcraft na zachodzie, Aion musiałby być prawdziwą rewolucją. Według mnie sam silnik Far Cry’a i kilka ciekawych opcji nie wystarczy. Ale obym się mylił.

NADZIEJE:

  • świetna grafika, dzięki silnikowi CryEngine;
  • doświadczenie producentów z NC Soft;
  • kilka ciekawych nowinek.

OBAWY:

  • silna konkurencja, szczególnie w Europie;
  • nie dość rewolucyjna;
  • znowu świat fantasy, znowu te same postacie.

 

Komentarze

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.

Powered by AkoComment 2.0 PL++
Polska adaptacja - © Copyright 2005 by APW Zwiastun - Joomla Demo PL

Zmieniony ( 08.07.2006. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Menu główne
Start
Aktualności
Software
Hardware
Games
Artykuły
Poradniki do gier
FAQ
Download
Napisz do nas
Logowanie





Nie pamiętam hasła
Nie masz konta? Załóż sobie
Statystyki
Gościmy
Odwiedza nas 78 gości