Łeba - buciki dla dzieci - samochody campingowe - dywany - oprogramowanie sklepu internetowego - świetliki rurowe - noclegi Ustka - honda silniki - Kominki - Bilety lotnicze Malev - statuetki - Makijaż - gify - Serwis bukmacherski - Ogame.org.pl

31.07.2010.
Nowości
Popularne
Statystyka
Użytkownicy: 20
Nowości: 46
Linki: 19
Ostatnie komentarze
Start
 
RECENZJA - Sekrety Leonarda da Vinci PDF Drukuj Email
Wpisał: KoDav   
12.07.2006.

Błyskawiczny rozwój technik reklamowych oraz rosnący brak odpowiedzialności wielkich korporacji doprowadził do sporych przemian na niemal wszystkich rynkach, od samochodowego po zapałczany. Jednym z przejawów tego trendu jest opisywany już w prasie naukowej efekt drobnego druku. Wykorzystywano go już 300 lat temu, przemycając w umowach drobne, ale bardzo niekorzystne zapisy. Czasami wystarczyło zmienić jedną literę (bądź na przykład napisać ją niewyraźnie), by później móc na podstawie dokumentu poważnie zaszkodzić niewinnemu kontrahentowi. Dziś podobne zapisy stosuje się, by ukryć mniej wygodne fakty dotyczące usługi, stwarzając pozory okazji. Ot, cena lotu do Berlina kosztuje złotówkę... plus opłaty lotniskowe, bagażowe itp.

 

Podobne tricki stosują producenci gier komputerowych. Za pomocą umiejętnie użytych słów sugerują istnienie nierzeczywistej, bardzo atrakcyjnej cechy towaru. Oczywiście informację tę konstruują tak, by nikt nie mógł im zarzucić, że kogokolwiek oszukali. Winę za każdym razem ponosi kupujący - on dał się zwieść, nie doczytał, źle zrozumiał. 18 dyscyplin sportowych w grze o Olimpiadzie? Oczywiście: tyle, że większość z nich to jazda szybka na różnych dystansach. Rozbudowane elementy role-playing? Tak, bohater ma cechy, które czasem się zmieniają. 50 samochodów w znanej rajdówce? Jasne, tyle że kierować można jednym. Najnowsza wersja silnika Unreala? Jasne - lekko zmodyfikowany engine z 1998 roku..

 Ostatnio ofiarą podobnych tricków padli miłośnicy Kodu da Vinci. Film wkroczył do kin z wielkim rozmachem; w ciągu miesiąca obejrzało go w Polsce ponad milion ludzi. Do sklepów trafiły w tym samym czasie dwie gry nawiązujące do tej superprodukcji. Wysokobudżetowa przygodówka Kod da Vinci bazuje wprawdzie na powieści Dona Browna, ale próżno szukać w niej Toma Hanksa czy Audrey Tautou. Z kolei Sekrety da Vinci ze współczesnym Paryżem i trupem kustosza Luwru nie mają nic wspólnego. Akcja gry toczy się bowiem w 1522 roku, trzy lata po śmierci słynnego naukowca. Francją włada wówczas Franciszek I, król z linii Walezjuszów, dość chwiejny i łatwo ulegający wpływom. Nic dziwnego, że na dworze i wokół niego roi się od spisków. O udział w jednym z nich podejrzewany jest zmarły.

Głównym bohaterem programu jest Valdo, dla jednych początkujący włoski artysta, dla innych młody chłopak podróżujący po świecie w poszukiwaniu przygód i emocji. Chłopak został niedawno wynajęty do odnalezienia cennych dokumentów, które Leonardo miał pozostawić po sobie w swojej ostatniej posiadłości Cloux. Sęk w tym, że droga do nich jest trudna i kręta. Da Vinci przygotował bowiem szereg niezwykle trudnych zagadek oraz zmyślnie ukrytych wskazówek, które w jego mniemaniu miały zabezpieczyć papiery przed wpadnięciem w niepowołane ręce. Innymi słowy, młodzieniec ma zbadać wynalazki, jakie Leonardo pozostawił po sobie, i na ich podstawie wydedukować drogę do skarbca.

Oczywiście historia ma swoje drugie dno. Valdo w przeszłości był czeladnikiem Francesco Melziego, który z kolei praktykował u samego Leonardo. Pewnego dnia chłopak dokonał czynu straszliwego i bezczelnie skopiował jedno z dzieł swojego mistrza. Został za to wyrzucony na zbity ryj, z wilczym biletem w dodatku. Wydawało się więc, że jego kariera artystyczna legła w gruzach. Jednak wyprawa do dworku Leonardo daje Valdo szansę na rehabilitację, a przy okazji możliwość zemszczenia się na swoim dawnym nauczycielu. Niestety, aby tego dokonać, gracz musi zasłużyć na zaufanie kochanki króla, Marie Babou de la Baurdaisiere, która obecnie zawiaduje dworkiem. Wbrew pozorom nie jest to wcale proste! Trzeba przyznać, że scenariusz jest napisany całkiem przyzwoicie. Początkowo lekka atmosfera stopniowo się zagęszcza, a zagadki robią się coraz trudniejsze. Pojawiają się coraz to nowsze osoby, a gracz poznaje o nich nieraz bardzo zaskakującą prawdę. Sporo frajdy daje też obcowanie z dziełami mistrza, których na ścianach rezydencji nie brakuje. Są też wynalazki Leonardo, w tym maszyna latająca! Trochę tylko razi zbyt duża ilość zagadek w stosunku do elementów fabularnych. W efekcie chwilami program niebezpiecznie dryfuje w kierunku Mysta, produkcji bardziej logicznej niż przygodówkowej. Mnie to nie odpowiada, ale mam świadomość, że są gusta i guściki.

Fabuła jest ważna, ale to zagadki są sednem gry przygodowej. Te z Sekretów da Vinci mogą się podobać. Część z nich to proste zadania bazujące na umiejętnym wykorzystywaniu znalezionych przedmiotów. Nie brakuje manipulacji obiektami w kieszeni, a także wspomnianych już zadań logicznych, często nawiązujących do dzieł Leonardo (np. uruchamianie jego maszyn). Poszczególne zadania różnią się od siebie na tyle, że nie nudzą się. Jedynym problemem jest ich rosnący poziom trudności. Początkujący gracz może mieć problemy z niektórymi zagadkami - bez poradnika sobie nie poradzi. Co ciekawe, niektóre fragmenty gry można przejść na kilka różnych sposobów, w dowolnej kolejności. To pozory nieliniowości, za które mimo wszystko należy pochwalić scenarzystów. Większość współczesnych przygodówek jest bowiem liniowa aż do bólu. Warto też podkreślić, iż wszystkie zadania z gry mają logiczne, sensowne rozwiązania. Nie ma tu utrudniania na siłę w celu przedłużenia zabawy! Być może dlatego gra się tak szybko kończy...

Od strony technicznej gra nie zaskoczy nikogo, kto grał w poprzednie produkcje firmy Kheops, m.in. Podróż na Księżyc czy Tajemnicę Zaginionej Jaskini. Wszystkie te programy łączy ten sam silnik graficzny i niemal identyczny interfejs. Zagadki są również dość podobnie, tak samo jak i niektóre pomysły scenarzystów. Na szczęście podobieństwa te nie są irytujące, co sprawia, że w Zakazany Manuskrypt gra się całkiem przyjemnie. Klasyczny widok FPP z możliwością poruszania się po charakterystycznych węzłach, niezła, choć dwuwymiarowa grafika i niezbyt częste rozmowy z napotkanymi postaciami, to cechy charakterystyczne wszystkich gier wyprodukowanych przez Kheops. Jedyną ciekawostką są tu współczynniki anielskości i diaboliczności, które gracz nabija podczas zabawy. Mają one pewne (niestety, ograniczone do kilku miejsc) przełożenie na to, co bohater może zrobić, a czego nie może. Wiadomo przecież, że dobry człek nie ukradnie niczego, a zły zwinie towar bez mrugnięcia okiem...

Oprawa graficzna programu stoi na wysokim poziomie. Wszystkie wnętrza są szczegółowe i zaprojektowano je ze smakiem. Zadbano o drobne detale, charakterystyczne dla epoki, a dziś nieco już zapomniane - widać, że twórcy zatrudnili konsultantów znających się na domostwach sprzed 500 lat. Na plus należy też zaliczyć klimatyczną oprawę dźwiękową. Doskonale pasuje ona do powolnego tempa rozgrywki, a zarazem do czasów, w których toczy się gra. Nieźle wypada też polska wersja językowa, obejmująca jedynie napisy. Cieszy fakt, iż wydawca dogadał się z miesięcznikiem Gala, skutkiem czego Sekrety da Vinci trafiły do kiosków w cenie 15 złotych za kopię (plus czasopismo). Za tę cenę warto ją wziąć. Papa Kurak poleca!

Dobra gra przygodowa, w której gracz przenosi się w czasy Leonarda da Vinci. Doskonała okazja, by poznać jego dorobek bez całej tej sensacyjnej otoczki, którą ubzdurał sobie Dan Brown.
Plusy:
Ładna oprawa graficzna
Niezły scenariusz
Różnorodne zagadki
Niska cena

Minusy:
Zbyt krótka
Chwilami zbyt monotonna

Autor: Johnny Kurak

 

Komentarze

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.

Powered by AkoComment 2.0 PL++
Polska adaptacja - © Copyright 2005 by APW Zwiastun - Joomla Demo PL

Zmieniony ( 12.07.2006. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Menu główne
Start
Aktualności
Software
Hardware
Games
Artykuły
Poradniki do gier
FAQ
Download
Napisz do nas
Logowanie





Nie pamiętam hasła
Nie masz konta? Załóż sobie
Statystyki
Gościmy
Odwiedza nas 91 gości