| Zapowiedź - Aion: The Tower of Eternity |
| Wpisał: Hacker | |||
| 08.07.2006. | |||
Jak ujawnił Joohyung Jang, szef projektu Aion, nie tylko grafika będzie odróżniać produkcję NC Softu od reszty MMORPG-ów. Producenci zamierzają wprowadzić zupełnie przełomową opcję „fabuły kreowanej przez graczy” – nareszcie zerwiemy z ustawionymi na sztywno questami i zadaniami kreowanymi przez mistrzów gry (no, może nie do końca). W każdym razie, wedle zapowiedzi koreańskiego eksperta, każde działanie gracza odciśnie swoje piętno na świecie Aion. Pokonanie potężnego bossa czy wykonanie szczególnie skomplikowanego questu spowoduje zmiany w świecie gry, a nawet w wizerunku graficznym poszczególnych krain. Do miejsca zgonu złowrogiego tyrana będzie można urządzać pamiątkowe pielgrzymki i czcić graczy, którzy doprowadzili do jego upadku. Nareszcie bohaterowie, którzy wsławią się szczególnie – no właśnie – bohaterskim czynem – będą chwaleni przez całą społeczność. To chyba lepsze, niż najlepszy mieczy oburęczny (+3 na bagnach). Znajdzie się też miejsce dla iście epickiej walki dobra ze złem i to nie na jakichśtam arenach czy w pojedynkach PvP. Każdy, kto kupi Aion i opłaci subskrypcję, będzie mógł stanąć po stronie aniołów lub demonów. W grze pojawi się też trzecia frakcja – smoki, która będzie jednak kontrolowana tylko i wyłącznie przez komputer. Efektownie się nazywające starcia – anioły kontra demony – toczyć się będą na ogromną skalę i na przepięknych równinach krainy Aion. Co więcej, skutki tych bitew będą widoczne gołym okiem – granice wpływów demonów i aniołów będą zmienne, a przynależność poszczególnych terenów charakteryzować się będzie bądź to zieloną trawą i błękitnym niebem, bądź to złowrogimi, ciemnymi chmurami, błyskawicami i spaloną ziemią. Chyba nie muszę tłumaczyć, której frakcji odpowiada który rodzaj terenu. Do tej pory producenci ujawnili cztery główne klasy postaci – mamy więc maga (niespodzianka!), rangera (po polsku – pioniera, leśnika albo strażnika, powiedzmy, że tłumaczenie pozostawię w trybie „niepotrzebne skreślić”), wojownika (niespodzianka!) lub zielarza (ale takiego, który leczy, a nie zioło pali – swoją drogą ta postać zapewne będzie się cieszyła ogrooomnym powodzeniem). W sumie w końcowym produkcie ma być dostępnych osiem klas postaci. Aby nie odstawać zbytnio od World of Warcraft, subskrybenci Aiona będą mogli wzbić się w powietrze – zarówno anioły, jak i demony wyposażone są w skrzydła i mogą przemieszczać się w przestworzach. Niestety, podobnie jak w przypadku swojego wielkiego konkurenta, również w Aionie ścieżki lotu są ustalone na sztywno i nie można sobie zwyczajnie fruwać na anielskich skrzydłach – aby je rozwinąć trzeba wybrać punkt docelowy i po prostu przyglądać się sekwencji lotu. Producenci zastanawiają się, czy w trakcie procesu produkcji nie wprowadzą jeszcze jakichś zmian do umiejętności latania (w końcu wypadałoby zaimplementować coś nowego), ale na dziś w przestworzach będziemy cokolwiek ograniczeni. NC Soft zapowiada, że w grze wykorzystane zostaną naprawdę zaawansowane procedury sztucznej inteligencji. Co więcej, nie tylko pojedynczy przeciwnicy charakteryzować się będą cybernetyczną inteligencją, ale wprowadzony zostanie również element zachowania tłumu. Przykładowo, złośliwi orkowie niemal zawsze atakują całą hordą, a każdy z nich posiada własne zadania w grupie. Aby nasz przykładowy wojownik mógł sobie z nimi skutecznie poradzić, będzie musiał się nieźle natrudzić i skorzystać ze specjalnych zdolności – w prezentowanym dotąd demie Aion mieliśmy na przykład okazję zobaczyć potężny okrzyk wojownika, który ogłusza wrogów i naprawdę efektowny ruch, w którym wpada on w bitewny szał i obracając mieczem, szarżuje w sam środek grupy wrogów. Dość powiedzieć, że ręce i nogi fruwały z wyjątkową gracją. Czasami nie trzeba będzie polegać tylko na sile mięśni, ale na sprycie (to zapewne zadanie dla zielarza). Po co się męczyć i narażać własną skórę w niebezpiecznej wiosce goblinów? Aby pokonać wrogów, wystarczy wspiąć się na wulkaniczną górę, odnaleźć drzemiącego w jej trzewiach smoka, obudzić go i ze spokojem oglądać, jak goblinki się grillują. Ale co to? Smok powraca do swojej pieczary, aby zemścić się na tym, kto zbudził go ze spokojnego snu? Czas brać nogi za pas! I na koniec jeszcze jedna ciekawa opcja – otóż wszystkie nasze poczynania będą przez cały czas rejestrowane na serwerach Aion. W każdej chwili będziemy mogli sięgnąć do magicznego dziennika i obejrzeć zapis przygód – co robiliśmy danego dnia, w danej minucie. Daje to graczom możliwość przeżycia szczególnie bohaterskich przygód jeszcze raz, a ich rodzinom – możliwość bycia zanudzonym po świątecznym obiedzie. „Widzicie? To właśnie tutaj pokonałem tego ognistego demona, który był siedemnastolatką z Luksemburga... Co, musicie już iść bo leci powtórka Samych Swoich?”. Takie nagranie może być też wykorzystane w przypadku oszustw czy sytuacji spornych. Sympatyczne. No to jak? Przebije się ten nasz koreański MMORPG na europejskim rynku? Będzie konkurencją dla World of Warcraft? Ja mówię, że nie. NC Soft rzeczywiście zjedli zęby na tego typu produkcjach, ale wydaje mi się, że Aion osiągnie sukces tylko na rynku koreańskim, dla którego – powiedzmy szczerze – jest tworzony. Mieszkańcy krajów dalekowschodnich, dla których MMORPG-i są niemal religią i którym poświęcają oni mnóstwo czasu, oczekują pięknej grafiki i... więcej tego samego. Aby pokonać World of Warcraft na zachodzie, Aion musiałby być prawdziwą rewolucją. Według mnie sam silnik Far Cry’a i kilka ciekawych opcji nie wystarczy. Ale obym się mylił. NADZIEJE:
OBAWY:
Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie. Powered by AkoComment 2.0 PL++ |
|||
| Zmieniony ( 08.07.2006. ) | |||